Igielniki

Zaległości gonią zaległości, a ja dłubie powoli  i bez przekonania rozpoczęte projekty - mimo chęci zaczęcia czegoś nowego.

Zagubione igły i pałętające się wszędzie szpilki skłoniły mnie do zrobienia dwóch igielników. Niestety znowu odsłonił się we mnie kolejny -holizm:
SAMPLERY!!!

Ale nie tym razem, zamierzam wytrwać i wykonać plan niezaczynania niczego nowego!!!

Wymiana z okazji Dnia Kobiet

O to co ja przygotowałam dla Elziutki:
  • małą serwetkę, mola książkowego  i frywolitkową kartkę z życzeniami;
  • pocztówkę i Żółwia Pośpiesznego;
  • kilka mulin;
  • trochę słodkości do kawy i herbaty; 
  • wszystko spakowane w klasyczne pudełko japońskie.
*-*-*-*


Paczka przygotowana przez Kaśkę dotarła do mnie z miesięcznym wyprzedzeniem bo 8 lutego, co mnie bardzo mile  zaskoczyło.
A co skrywało się w pudełku?:

  • kartka z życzeniami i stroik z różyczką zrobioną przez Kaśkę;
  • kilka pocztówek z Warszawy;
  •  zakładka wyhaftowana przez Magdę, córkę Kasi;




  • przydasie: muliny, ozdobne tasiemki, cekiny, różyczki, ozdobny sznurek;
  • psiak-breloczek; 
  • 2 magnesy na lodówkę
  • pachnący susz;
  • kalendarzyk i kilka długopisów;



  • herbata, kawa i masa cukierasów. 

Do tej góry słodkości dołączony był również przemiły list.
Kasieńko taką frajdę mi sprawiłaś tym wszystkim.