Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czółenko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czółenko. Pokaż wszystkie posty

Serwetka nieskończona


Tym razem wysupłana za pomocą czółenka. Wiele brakuje jej do ideału, tak się rozpędziłam, że dodałam kilka kwiatków za dużo.

Bratek





Na zakończenie tego roku mam jeszcze do pokazania frywolitkowy  bratek w roli zawieszki do telefonu.

Kwiatki na uwięzi





 
Tą zakładkę do książki zrobiłam jakiś czas temu.
W wyniku intensywnego użytkowania doczekała się premiery dopiero teraz.

Dodatkowe zastosowanie czółenka


W ramach  leczenia własnego nałogu - haftoholizmu, rozpoczęłam terapię czółenkiem.  W stosie robótkowych, zagryzmolonych notatek wygrzebałam wzór, który kiedyś znalazłam w zasobach internetowych.
I tak oto wysupłałam frywolitkową choinkę z koralikami w roli bombek.

Czółenko w akcji



Szydełko i igła przegrywa z czółenkiem. W wolnej chwili szlifuje warsztat.
Wzór serca znalazłam tu, a kwiatki z koralikami to efekt improwizacji.

Nitka i czółenko

Nareszcie, długo oczekiwany zakup dotarł do mnie.


Po szaleńczym dobraniu się do paczki i wydobyciu kilku motków mulinek, kartki passepartout, 4 motków nici, innych drobiazgów i robótkowych narzędzi, zdałam sobie sprawę z faktu, iż to jest ostatnio jedyna rzecz, która wprowadza mnie w dobry nastrój (niestety - tylko to). Pociesza mnie myśl, że domownicy przyzwyczaili się do moich "materiałowych" fanaberii i patrzą na mnie z przymrużeniem oka. Cóż, dla osoby z zewnątrz obraz przedstawiający sposób, w jaki rozpakowuję przesyłkę pocztową, wydałby się dość osobliwy.

Ale nie w tym dzieło.
Nabyłam kolejne narzędzie pracy - pierwsze, upragnione, śliczne czółenko. Po oswojeniu się z tą techniką i przestudiowaniu kilku internetowych artykułów, zaczęłam moją pierwszą frywolitkową koronkę - bransoletkę:


Przyjemnie się plącze te słupki i pikotki.

Literatura:

Kura domowa
Cafeart.pl